Wywiad z Kamilem – Bydgoszcz 2010

Pełny wywiad tutaj.

 

Poniższe cytaty pochodzą ze strony http://www.cowbydgoszczy.pl a właścicielem praw autorskich do artykułu są opiekuni portalu Co W Bydgoszczy.

cowbydgoszczy.pl: Jak wrażenia po koncercie?
Kamil Bednarek: Jak najbardziej optymistyczne. Nie spodziewaliśmy się, że przyjdzie tyle osób i bardzo przepraszamy wszystkich, którym nie udało się wejść na koncert. Zapewniono nas, że będzie miejsce dla każdego, a niestety wyszło tak, że klub nie był w stanie pomieścić wszystkich. Jak wrażenia? Mega energia, doładowaliście nas niesamowicie. Byliśmy troszkę zmęczeni, bo daliśmy dziś już dwa koncerty, ale gdy wyszliśmy na scenę, usłyszeliśmy te okrzyki, tą radość. To nas bardzo pozytywnie nakręciło.

cwb: Co myślisz o reakcji fanów na Twój widok?
KB: Czuję się dosłownie jak jeden z Beatlesów, wychodzę na scenę, a widownia szaleje. Dla niektórych może się to wydawać dziwne, ale to naprawdę jest mega miłe uczucie. Zwłaszcza, że w większości to żeńskie grono.

cwb: Dlaczego akurat reggae i czym jest dla Ciebie?
KB: Reggae to dla mnie pasja, to coś w czym się realizuje, coś co dodaje mi sił. Wcześniej słuchałem innej muzyki, trochę popu trochę hip-hopu, jazzu, a reggae poznałem trzy lata temu i powiedziałem sobie to jest to. Tak naprawdę dopiero poznaję tą muzykę, nie jestem jej słuchaczem od małego, ale w niej czuje się najlepiej, wiem, że jestem stworzony do niej i tą muzykę będę śpiewał. Uwielbiam jej historię, jej znaczenie i to jakie wartości przekazuje. Poza tym reggae jest tak prostą muzyką, nie trzeba dużo kombinować, a potrafi tak bujać i czarować, że nie ma takiej drugiej.

cwb: Kto pisze Wasze teksty?
KB
: Teksty i muzykę piszę sam, chłopacy wszystko aranżują i mają na to świetne pomysły. Oni są profesjonalnymi muzykami, po akademiach muzycznych, jako jedyny w zespole jestem bez szkoły, bo skończyłem tylko pierwszy stopień saksofonu. Znam się trochę na muzyce i wiem jak to tworzyć, ale przede wszystkim oni mi pomagają, żeby to zaaranżować, żeby była energia i by to brzmiało. Słowa do piosenek piszę zazwyczaj po jakimś ważnym wydarzeniu w moim życiu, niektóre teksty były spontaniczne, przy spotkaniach z kumplami.

cwb: Czyli teksty w jakiś sposób nawiązują do Twojego życia.. Czy sytuacja opowiadana w „Dancehall Queen” miała także miejsce naprawdę?
KB: Tak była taka sytuacja. Siedziałem sobie w poniedziałek w szkole po imprezie i myślałem o fajnej dziewczynie, którą tam poznałem, wziąłem kartkę i napisałem. Ona była moją pasją, chciałem w jakiś sposób do niej podbić i stąd ten tekst. Większość słów była stworzona pod wpływem jakiejś sytuacji, nic nie było pisane na siłę i dzięki temu może lepiej trafia do ludzi.

cwb: Jak wyobrażasz sobie siebie za 10 lat?
KB
: Przede wszystkim zastanawiam się jak będzie brzmiał mój glos za 10 lat  i jak będę tworzył. Marzy nam się zaistnienie na scenie światowej. Zaczynam uczyć się języka jamajskiego, bo chcę pisać w tym języku. Marzę o tym, by zobaczyć świat i dawać koncerty wszędzie, w języku bardziej globalnym. Moim autorytetem jest Gentleman, który wyjechał na Jamajkę, napisał list do mamy, że tam zostaje. Nauczył się jamajskiego, zaczął nagrywać, jeździć po całym świecie. Poznał żonę, która teraz śpiewa w jego chórku i wciąż daje koncerty na całym świecie. I ja też tak chcę, w całości poświęcić się muzyce, nauczyć się jamajskiego, bo ten język jest stworzony do reggae. Mam nadzieje, że się uda, a jak nie to będę śpiewał po czesku. (śmiech)

Reklamy

Posted on Kwiecień 23, 2012, in Wywiady and tagged , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: