Rozmowa z Kamilem Bednarkiem dla Onet.pl

Poniższe cytaty pochodzą z wywiadu autorstwa Pawła Piotrowicza z portalu Onet.pl i to oni są właścicielami praw autorskich do niego. Pełny wywiad tutaj.

 

Paweł Piotrowicz: Wierzyłeś, że wygrasz?

KAMIL BEDNAREK: A widziałeś, jak zareagowałem po ogłoszeniu wyników?

Powiedzmy, że euforycznie.

Bo byłem totalnie zaskoczony, naprawdę. Oczywiście w środku gdzieś tam wierzyłem, że się uda, ale gdy Hubert wyciągał kopertę i jeszcze dodał, iż różnica w procentach głosów wynosi 51 do 49, byłem przekonany, że mam drugie miejsce. Stąd ta moja szczera radość. Ze szczęścia, że nie ma klątwy Bednarka [Kamil zajął 2. miejsce w trzeciej edycji „Mam Talent” – przyp. Onet.]

Kogo na początku typowałeś na zwycięzcę?

Stawiałem na Sistars. Myślałem, że pokażą coś mocnego. Zaskoczył mnie Mezo, miał bardzo kreatywne podejście do tematu, każdy jego występ był zjawiskiem. Absolutnie nie spodziewałem się w finale Ryszarda Rynkowskiego. Ale ze wszystkimi miło było rywalizować. Wygrana to ukoronowanie wielkiego wysiłku, zaniedbanych spraw, rodziny, kumpli.

Warto było?

Oczywiście, choćby dla niesamowitej satysfakcji. Zmierzenie się z muzyką było dla tej drużyny ogromnym wyzwaniem, mimo że reggae może wydawać się stylem łatwym do ogarnięcia. Nic bardziej mylnego. Cieszę się też, że cała drużyna podołała innym wyzwaniom. To było dla nich pierwsze starcie z kamerami, z show-biznesem. Udało im się pokonać swoją największą słabość.

Czyli?

Brak pewności siebie, połączony z paralizatorem zwanym kamerą. Gdy się go pokona, dalej jest już tylko z górki.

Pamiętasz swój pierwszy występ w telewizji?

Jak dziś. To było w jakiejś telewizji regionalnej. Graliśmy akustyczny set. Byłem cały zestresowany z powodu tych wszystkich kamer.

Czego dowiedziałeś się dzięki „Bitwie” o sobie?

Tego, że potrafię być niezłym nauczycielem. Nie chodzi o technikę śpiewu, ale uczenie kogoś wiary w siebie. Na początku widziałem, że niektórym ewidentnie jej brakowało. Pod koniec praktycznie wszyscy zyskali nową energię.

Który utwór był najtrudniejszy do zaprezentowania?

„Under the Bridge” Red Hot Chili Peppers. Przez różne moje koncertowe zobowiązania mieliśmy na jego przygotowanie najmniej czasu. Podeszliśmy więc do tematu spontanicznie, na luzie.

Po wykonaniu „Wonderwall” Oasis oberwało wam się od Alicji Węgorzewskiej, która zarzuciła wam, że nie mieliście na tę piosenkę pomysłu, a do tego zaserwowaliście wszystkim infantylną choreografię.

Nie zgadzam się z jej oceną. Uważam, że pomysł był, tak jak i fajna energia. Choreografia też wypadła tak jak sobie założyliśmy.

Zabolało?

Trochę tak. Uważam, że komentarz Alicji był bezpodstawny. Być może było to z jej strony jakieś zagranie pod media, jakaś chęć wywołania innych emocji. Z drugiej strony, jury po raz pierwszy pokazało, że potrafi skrytykować. Trochę szkoda, że nie robiło tak od początku.

Wolisz krytykę od słodzenia?

Na pewno dzięki temu, że częściej słyszelibyśmy konkretne uwagi, program byłby jeszcze ciekawszy. A już ideałem byłoby zatrudnienie orkiestry grającej na żywo.

Nie miałeś oporu przed wzięciem do drużyny własnej siostry, Korneli?

Początkowo miałem. Pomyślałem jednak: „Kurczę, mam dziewczynie odmawiać szansy na taką przygodę i naukę tylko dlatego, że jest moją siostrą?”. Na pewno jej w programie nie faworyzowałem ani nie lansowałem. Miała swoje momenty, jak każdy z tej szesnastki, ale walczyła grupowo.

Ostatnio ty szukałeś ponoć swojej szansy w brytyjskim „X Factorze”, o czym nie omieszkał poinformować w swoim programie Kuba Wojewódzki.

Trochę mnie to zdziwiło, bo Kuba najwyraźniej źle zrozumiał moje słowa, poza tym sprawa jest już mocno nieświeża, miała miejsce półtora miesiąca temu. Ale faktycznie tam pojechałem i wziąłem udział w precastingach.

Skąd ten pomysł?

Dla hecy. Potraktowałem to jako czystą zabawę. Wysłałem im video, potem zadzwonili, bym przyjechał. Miałem akurat trzy wolne dni, więc spontanicznie wsiadłem w samolot i już byłem w Londynie. Zaśpiewałem „Englishman In New York” Stinga.

Spodobało się?

Tak, ale zaczęli mi zadawać mnóstwo pytań – z kim przyjechałem, czy mam menedżera, kontrakt, płyty, przeboje. Pomyślałem, że nie będę ściemniać, bo to wszystko jest w necie, więc odpowiadałem twierdząco. Gdy dowiedzieli się, że w polskim „Mam talent” zająłem drugie miejsce, usłyszałem: „Kamil, ten program nie jest dla ciebie” [śmiech].

Przecież wiedziałeś, że tak się to skończy.

No pewnie, ale przynajmniej mogłem zwiedzić Londyn. Najbardziej zdziwiło mnie, że jest tam sporo osób, Polaków, doskonale mnie znających. Robiliśmy sobie mnóstwo wspólnych zdjęć.

Jakie są twoje najbliższe plany?

Mam zamiar skupić się na swojej drugiej płycie. Chcę pokazać, że nie spoczęliśmy na laurach, że rozwijamy się jako muzycy i cały czas idziemy do przodu – że jesteśmy w stanie tworzyć muzykę dojrzewającą wraz z nami, łączyć różne style, intrygować. Utworami, które do tej pory powstały, jestem zachwycony.

Gdy rozmawialiśmy ostatnio, mówiłeś też, że chciałbyś nagrać osobny album z chórem z „Bitwy”, wykorzystać jego potencjał. Aktualne?

Jak najbardziej. Mam nadzieję, że uda mi się wygospodarować trochę czasu w czerwcu, jak już się uporam z własnymi utworami.

Masz jakąś konkretną wizję takiej wspólnej płyty?

Na pewno znajdzie się na niej kilka najpopularniejszych coverów z „Bitwy”, kilka nowych, może też zupełnie premierowa autorska kompozycja. Zobaczymy.

Nie zostawisz ich potem samym sobie, jak to się często po tego typu programach dzieje?

Absolutnie nie. Zamierzam nad nimi czuwać i ich wspierać, całym sobą. Niektórym już pomogłem. Zabieram ich też na Festiwal w Opolu, gdzie razem wystąpimy.

Gardło masz już całkowicie wyleczone? Ostatnio pojawiły się wieści, że znowu coś ci się tam pogorszyło.

Ploteczki, ploteczki [śmiech]. Z moim gardłem jest tak jak ze mną – aż rwie się do śpiewania.

Kamil Bednarek podczas koncertu w Kutnie.

Autorem powyższego zdjęcia jest Paweł Pisarski i to on jest również właścicielem praw autorskich do fotografii.

Reklamy

Posted on Maj 11, 2012, in Wiadomości, Wywiady and tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Super wywiad wiedziałam , źe wygrasz bitwę na głosy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: