Monthly Archives: Czerwiec 2012

Wywiad z Kamilem Bednarkiem po koncercie w Elblągu (26.06.2012)

Poniższy wywiad pochodzi ze strony www.info.elblag.pl i jest autorstwa Pauliny Rakoczy i Kamili Ławniczek. Nie jestem właścicielem praw autorskich do niego.

 

Jak zmieniło się Twoje życie, muzyka, a przede wszystkim Ty sam, od momentu, w którym wziąłeś udział w programie „Mam Talent”?

Im dłużej coś robisz, im bardziej jesteś dojrzały, tym bardziej dojrzała jest Twoja twórczość. Na pewno dużo się zmieniło, muzyka, sposób myślenia… Zacząłem łączyć gatunki, szukać czegoś nowego.

Zanim stałem się znany, nie znałem wartości prywatności. Kiedy jesteś rozpoznawalny tracisz ją i automatycznie doceniasz czym ona dla ciebie jest. Teraz czuję się odpowiedzialny nie tylko za siebie i mój zespół, ale też za masę młodych ludzi, którzy obserwują mnie i być może biorą ze mnie przykład. Muszę postępować ostrożnie i brać odpowiedzialność za to co robię. W moim życiu dużo się dzieje, ciągle koncertuję, nie mogę jednak pozwolić sobie na wyjście do klubu… Nie chciałbym zmarnować szansy, która zdarza się raz na milion. Teraz robię to co kocham, a jeśli robi się to, co się kocha, to nie przepracuje się ani jednego dnia życia. Myślę, że to jest, chyba najcenniejsze co można osiągnąć. Ile to będzie trwało, zobaczymy. Wszystko zależy od moich fanów…

Tęsknisz za tym, co było przed programem, za dawnym życiem?

Często powtarzam, że gdybym mógł się cofnąć w czasie postąpił bym tak samo. Tak naprawdę, to kumple wyciągnęli mnie z łóżka. Hahaha…Ogarnąłem się, nagrałem podkład i pojechałam na casting. Jak widzicie udało się. Gdyby nie tamten dzień, nie było by tego wszystkiego, nie stałbym tu dziś, lecz dalej koncertował tylko w małych miejscowościach i jeździł starym autem na gaz.

Dlaczego nie wziąłeś udziału w konkursie HIT Euro 2012? Nie jesteś fanem piłki?

Nie no bez przesady, jak by to wyglądało, gdybym wyskoczył do konkurencji z „ludówką”. Ostatnio dużo się działo. Jeden program gonił drugi. Zdobyłem dzięki temu masę doświadczeń, praca z kamerami i te sprawy… Jeśli chodzi o piłkę, to średnio się na tym znam, na maksa średnio. Włączył się jednak we mnie ten patriotyzm i trzymałem kciuki za naszych. Nawet mnie zaskoczyli, ich gra była całkiem dobra. W finale będę kibicował Hiszpanom.

Jak wspominasz „Bitwę na głosy”?

„Bitwa na głosy” z pewnością przyniosła większe emocję, niż np. „Mam talent,”. Zresztą to był znacznie dłuższy program, jeżeli chodzi o ilość odcinków. Pod koniec wprawdzie byliśmy już trochę zmęczeni, ale wsparcie widzów wszystko nam wynagradzało. Fajnie było przez chwilę być jurorem, choć przyznam, że nie należało to do najłatwiejszych zadań. Mam dopiero 21 lat i nie mam doświadczenia w tej kwestii, ale starałem się być obiektywny i nikogo nie urazić. Co tu więcej mówić…? Super ludzie, super klimat. Chodziło przede wszystkim o dobrą zabawę.

Jakie masz plany na przyszłość? Może kolejna płyta albo nowa trasa koncertowa?

Koncerty się niedługo skończą, przydałyby się w końcu choć dwa tygodnie wakacji. A płyta? No cóż, nagrywać będziemy w lipcu, w sierpniu dopracujemy wokal i jak wszystko dobrze pójdzie płyta ukaże się w listopadzie.

Najpopularniejsi polscy muzycy na Facebooku

Jak donoszą w swoim raporcie z 15 czerwca br. redaktorzy portalu Onet.pl, Kamil Bednarek uplasował się na 4. miejscu najpopularniejszych polskich muzyków na portalu społecznościowym Facebook.

 

Oto Top 10 najpopularniejszych polskich artystów na Facebooku (w nawiasie, liczba nowych fanów od marca tego roku):

1. Behemoth — 538 tysięcy fanów (+40 tys.)
2. GrubSon — 480 tys. (+88 tys.)
3. Pezet — 438 tys (+38 tys.)
4. Kamil Bednarek — 406 tys. (+86 tys.)
5. O.S.T.R — 345 tys. (+24 tys.)
6. Czesław Mozil — 334 tys. (+ 14 tys.)
7. Robert M — 315 tys. (+8 tys.)
8. Peja/Slums Attack — 289 tys. (+224 tys.)
9. Sobota — 272 tys. (+28 tys.)
10. Paktofonika — 252 tys. (+21 tys.)

 

Na sukces Kamila Bednarka z pewnością miał wpływ jego udział w muzycznym show TVP, „Bitwie Na Głosy”.

Koncert w Elblągu – Strefa Kibica (26.06.2012)

 

 

Poniższe zdjęcia pochodzą ze strony www.dziennikelblaski.wm.pl i są autorstwa Michała Skroboszewskiego. Nie jestem właścicielem praw autorskich do nich.

Powyższe zdjęcia pochodzą ze strony www.dziennikelblaski.wm.pl i są autorstwa Michała Skroboszewskiego. Nie jestem właścicielem praw autorskich do nich.

Kamil Bednarek w Raciborzu (23.06.2012)

 

 

Wywiad przed koncertem:

zobacz tutaj

 

fragmenty spisane poniżej

Racibórz.com.pl: Powiedz jak z twoim zdrowiem. Miałeś operację gardła…

Kamil Bednarek: Miałem zabieg na strunie głosowej, na której zrobił się polip z przesilenia – za dużo nieprawidłowego śpiewania, nie rozgrzewałem się przed koncertami. Nie miałem o tym pojęcia. Dla mnie to było [wcześniej] tylko: wyjść i zaśpiewać, dać z siebie wszystko, a okazało się, że jest to niebezpieczne. Na szczęście udało się to wszystko [operację] sprawnie, bez żadnych komplikacji, śpiewam dalej, dbam teraz o to gardło, nauczyłem się też trochę techniki wydobywania dźwięku, bo to jest ważne. Teraz struna jest naruszona i trzeba podwójnie dbać o to. Ale jest dobrze, śpiewam i należy się cieszyć, póki mogę śpiewać, nagrywać jak najwięcej. Będzie dobrze.

Racibórz.com.pl: Zająłeś drugie miejsce w „Mam Talent” i jednocześnie spełniłeś swoje marzenie o wyjeździe na Jamajkę. Opowiedz o wrażeniach z tego wyjazdu.

Kamil Bednarek: To przede wszystkim była dla nas lekcja, a nie podróż. (…) Mieszkaliśmy w centrum Kingston i to jest drugie najniebezpieczniejsze miejsce świata, bo tam 16 osób tygodniowo ginie od strzałów. Jest takie powiedzenie, że jak dożyjesz do dwudziestki, to już będziesz żył. To naturalne, bo tam ludzie nic nie mają i tych gangów trochę tam jest. (…) Mieliśmy okazję poznać niesamowitych muzyków Shaggy’ego i Boba Marleya… Byłem zaskoczony, że tu w Polsce,, jeżeli ktoś osiągnie trochę sukcesu, często jest tak, że unosi się już ponad innych, ma o sobie zbyt wysokie mnienianie. Potem traci swoją pozycję, wraca do swojego świata i okazuje się, że nie ma ludzi, nie ma swoich przyjaciół, bo ich nie szanował. A tam było zupełnie inaczej, na przykład gitarzysta Boba Marleya, China Smith (uwielbiam tego człowieka, jest tak sympatyczny), zaprosił nas na jam session do ogrodu i przyszli jego kumple i wszystko było fajne. Klimatyczne miejsce. Nigdy nie spodziewałem się tego, że doczekam takiej chwili. Wyobrażałem sobie… Jamajka.. będę  miał siwą brodę, może jakieś dzieciaki, dom wybudowany i polecę na Jamajkę zobaczyć jak tam jest. A tu się okazało, że w wieku 20. lat udało mi się spełnić to marzenie. Byłem w szoku. To dobra lekcja, nauczyłem się tam, że nie wolno się wstydzić emocji na scenie. Trzeba pokazywać to, co się czuje, kiedy się śpiewa. Kiedy wychodzę na scenę, teraz, czuję się na maksa sobą, kocham tę scenę, ten bas, tych ludzi, którzy oddają tę energię i uśmiechy. Muzyka łączy, a nie dzieli.

Racibórz.com.pl: Wygrałeś również „Bitwę na Głosy”. Powiedz jak z koncertami z drużyną z programu. Jaki wpływ miały pieniądze z wygranej na Fundację Rozwój.

Kamil Bednarek: Dowiedziałem się, że bardzo dobrze. Myślę, że taki zastrzyk gotówki zrealizuje nie jedno marzenie, a na pewno pomoże w rozwoju tych utalentowanych ludzi. Tu nie chodzi tylko o artystów, ale też o sportowców, o ludzi, którzy mają jakieś pasje typu fotografia; nie mają sprzętu, nie mają możliwości, by pójść na jakieś kursy. Nie masz pieniążków, nie masz perspektyw, nie ma rozwoju, zostajesz w miejscu i często rzucasz tę pasję. To ważne, by dać takim ludziom szansę. (…) Nawet nie wiesz jak się ciesze, że się udało wygrać, bo przełamaliśmy też stereotyp, że po pierwsze młody człowiek z małej miejscowości może coś osiągnąć, a dwa, że muzyka reggae może dotrzeć do milionów ludzi i trzy: cieszymy się bardzo w tej fundacji. Wiem jak to jest, kiedy chcesz, a nie możesz, bo nie masz jak. (…)

Koncert w Knurowie (24.06.2012)