Monthly Archives: Październik 2012

Kamil Bednarek w Kwadratowej (wywiad)

Wywiad przeprowadziła Marta Formella (Radio SAR).
Realizacja i montaż: Koło Inżynierii Dźwięku i Obrazu
Miejsce: Akademicki Klub Politechniki Gdańskiej „Kwadratowa”
Data: 21 października 2012r.

Płyta „Jestem” już 28 listopada w sklepach!

Nowy album, zatytułowany „Jestem” kupimy w sklepach od 28 listopada br. 🙂

 

„Muzycy przygotowali materiał o zupełnie innym charakterze i brzmieniu niż albumy SGM – mniej rozrywkowy, a bardziej refleksyjny. Płyta łączy różne gatunki muzyczne z dużą przewagą roots reggae.

W nagraniach gościnnie udział wzięli członkowie sekcji dętej Zion Train, Gutek (wokalista Indios Bravos), Dawid Portasz (lider Jafia Namuel), Jelonek (skrzypek grupy Hunter) oraz Staf (brzeski raper udzielający się już na pierwszej płycie SGM). Realizacją „Jestem…” zajęło się Studio As One.

Na płycie znajdzie się 13 utworów, w tym cover Marka Grechuty „Dni których jeszcze nie znamy”, który Kamil wykonywał m.in. na festiwalu w Opolu.

Jak wyjaśnia wydawca, tytuł płyty bezpośrednio nawiązuje do dokonań Bednarka, który udowadnia, że pięć danych mu minut (imponujące sukcesy zaczęły się od drugiego miejsca w „Mam talent”) było tylko początkiem.”
źródło: Interia.pl

 

Tracklista:

1. „Think About Tomorrow”
2. „Jestem sobą”
3. „Światu brakuje troski”
4. „Keep On Tryin'”
5. „Dni których jeszcze nie znamy”
6. „Salut!”
7. „Chodź ucieknijmy…”
8. „Dla ciebie”
9. „Revolution”
10. „Jest takie miejsce”
11. „Fly Away”
12. „Nie chcę wyjeżdżać stąd”
13. „Cisza”.

 

Kamil Bednarek razem z zespołem zaprezentowali nowy utwór „Think About Tomorrow” w Mam Talent:
Kamil Bednarek znów w „Mam Talent!” (27.10.12)

Będzie to kolejny po „Nie Chcę Wyjeżdżać” singiel promujący nowe wydawnictwo.

 

Kamil razem ze Zwierzem wystąpili też w „Dzień Dobry TVN”:
Kamil Bednarek o nowej płycie i Marku Grechucie (27.10.12) – DzienDobry.tvn.pl

Wywiad po koncercie w Strzelinie

Poniższy wywiad pochodzi z facebookowej strony portalu Słowo Regionu Strzelińskiego i jest autorstwa Jakuba Olejnika. Nie jestem właścicielem praw autorskich do niego.

 

W naszym powiecie grasz już kolejny raz (koncertowałeś w Wiązowie, Borowie, a teraz w Strzelinie). Czy spośród ponad 100 koncertów, które grasz w ciągu roku, pamiętasz poszczególne występy?

-Trudno zapamiętać wszystkie, ale bywają rzeczywiście takie, które zapadają w głowie, np. koncert: na Woodstocku, w Ostródzie na festiwalu reggae, czy pierwszy występ w klubie Palladium w Warszawie. Koncerty różnią się, każdy to inna energia. Przy jednych jestem bardziej zmęczony, przy innych mniej, ale wszystkie są dla mnie bardzo ważne i na każdym staram się dać z siebie wszystko.

 

 

Po udziale w programie „Mam talent” rozpoczął się boom na Bednarka i mnóstwo koncertów. Na wielu powtarzałeś, że grasz w zespole Star Guard Muffin i ważne jest dla Ciebie, aby muzykę, jaką wykonujesz, kojarzono z całym zespołem. Na początku roku zawiesiliście działalność. Co się stało?

– Jeden z muzyków SGM – Kuba (gitara basowa – red.) zmienił swoje plany i odszedł z zespołu. Postanowiliśmy wtedy, że bez niego nie będzie dalej Star Guard Muffin i zawiesiliśmy działalność.

 

 

Dlaczego Kuba odszedł z zespołu?

– Chciał dokończyć studia i zająć się swoim projektem. Mówił, że za dużo się dzieje i to go przytłacza.

 

 

Obecnie prowadzisz solową działalność artystyczną. Z kim występujesz? Czy ten nowy projekt będzie miał jakąś nazwę? I czy jest szansa, by Star Guard Muffin wznowił kiedyś działalność?

– Nowy projekt ma nazwę Bednarek. Grają w nim moi starzy muzycy. Doszli tylko basista (Piotr Stanclik – red.) i gitarzysta (Piotr Bielawski –red.). Odnośnie SGM, to nikt nie wie czy kiedyś zespół może zostać reaktywowany, czas pokaże…

 

 

W „Bitwie na głosy” w Twojej drużynie występował Wojtek Bałwako z naszego powiatu. Jak wspominasz pracę z nim i co myślisz o jego zdolnościach wokalnych?

– Wojtek to ambitny człowiek, ma ciekawą barwę głosu. Jeżeli dobrze poprowadzi swoją karierę, to jest w stanie dużo osiągnąć. Będę trzymał za niego kciuki i w miarę możliwości pomagał.

 

 

Utrzymujecie nadal kontakt?

– Tak. Chciałem nawet, żeby wystąpił dzisiaj ze mną w Strzelinie, jednak nie zdążyliśmy tego załatwić i nie wypaliło. Obecnie za dużo mam na głowie i ciężko jest pogodzić wszystko.

 

 

W jednym z wywiadów mówiłeś, że chcesz nagrać osobną płytę z uczestnikami „Bitwy na głosy”. Na jakim etapie jest ten pomysł?

– Teoretycznie mamy wszystko opanowane, ale w praktyce to trzeba będzie jeszcze trochę poczekać na tę płytę. Obecnie pracuję nad własnym krążkiem. Bardzo chciałbym, by ta energia z uczestnikami „Bitwy…”została zapisana. Na pewno byłoby to ukoronowanie naszej wspólnej pracy.

 

 

Czy jest szansa na to, by ta płyta ukazała się w przyszłym roku?

– Trudno w tym momencie powiedzieć. Nie chcę obiecywać i nie dotrzymać słowa. Na pewno będę chciał to zrobić.

Mówiłeś już, że nagrywasz płytę. Kiedy znajdzie się na półkach?

– Krążek, który nagrywam z zespołem, wyjdzie w listopadzie.

 

 

Dzięki Twojemu udziałowi w „Mam talent” i „Bitwie na głosy” muzyka reggae stała się bardziej popularna. Na Twoje koncerty często przychodzą młodzi ludzie. Czy nie obawiasz się, że ludzie zaczną traktować muzykę powierzchownie, nie zważając na przekaz?

-W tym właśnie jest moje zadanie, żeby tak nie było. Jestem przekonany, że wiele osób przychodzi na koncert, bo widziało mnie w telewizji i wpatruje się we mnie jak w obrazek – nic ciekawego swoją drogą (śmiech). Wiem jednak, że są ludzie, którzy przychodzą dla muzyki i energii. Nieważne więc z jakich pobudek ktoś przychodzi, ważne, że wspólnym mianownikiem jest muzyka. Na koncercie w Strzelinie było to widać. Z kawałka na kawałek energia wzrastała. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy z publiczności słucha muzyki reggae, ale widać, że trafia ona do słuchaczy. Ludzie pokazali, że muzyka łączy, a nie dzieli, za co jestem im bardzo wdzięczny.

 

 

Jakie są Twoje plany na najbliższe miesiące?

– W październiku mam zamiar trochę odpocząć. Natomiast w listopadzie, zaraz po wydaniu płyty, zaplanowaliśmy trasę koncertową.

 

 

Niedawno przeszedłeś operację strun głosowych. Co dokładnie Ci dolegało?

– To był polip (guz – red.) na strunie głosowej. Jestem samoukiem i nie stosowałem żadnej techniki śpiewania. Teraz dopiero zacząłem się tego uczyć. Trudno jest opanować emocje na scenie, gdy przed sobą ma się tylu ludzi. Jestem jeszcze młody i nie mam takiego doświadczenia. Nie dbałem o gardło i struna głosowa została mocno podrażniona. Z polipa robi się rak krtani, więc o włos udało mi się tego uniknąć. Lekarze powiedzieli, że za rok byłoby już bardzo źle.

 

 

Czy ta operacja Ci pomogła i teraz jest już w porządku?

– Tak. Zmieniła mi się barwa głosu i mam zupełnie inny wokal. Cieszę się jednak, że w ogóle mogę śpiewać.

 

 

Dziękuję za rozmowę

 

– Również dziękuje.

 

Rozmawiał Jakub Olejnik