Pierwsza recenzja płyty „Jestem…” – Onet

Poniższa recenzja pochodzi ze strony http://www.onet.pl a właścicielem praw autorskich do artykułu są opiekunowie portalu. Autor: Rafał Skrzeczka.

 

Onet

Ocena recenzenta:  8.0/10

Tytuł krótki, ale wyrazisty. Bednarek prezentuje się światu takim, jaki go Jah stworzył. Nie ma nic do ukrycia, gra vabank i… wygrywa!

Mijają dwa lata odkąd Kamil Bednarek zamieszał w „Mam talent”. Gdyby wtedy zdecydował się popłynąć na fali medialnej popularności, to pewnie dziś występowałby w reklamach telefonów i grał koncerty pod supermarketami. W przeciwieństwie do gwiazdorów z łapanki, Kamil potraktował jednak swoją muzykę poważnie, czego dowodem była już wyprawa na Jamajkę, gdzie jego zespół Star Guard Muffin zrealizował kolejne nagrania po multiplatynowym debiucie „Szanuj”. I oto nagle cała historia zyskuje nieoczekiwany zwrot akcji: SGM ulega zawieszeniu, a wokalista własnym nazwiskiem sygnuje płytę roots reggae. Posunięcie, które w oczach speców od marketingu kwalifikuje się jako strzał w stopę, w przypadku Bednarka dowodzi jedynie dojrzałości. I odwagi.

„Jestem” to czyste, korzenne reggae. Praktycznie bez pierwiastka popowego, odzywającego się w piosenkach SGM. W najbardziej „radiowym” fragmencie płyty, czyli utworze „Światu brakuje troski” Kamil i towarzyszący mu muzycy zbliżają się co najwyżej do stylu dawnego Daabu. Poza tym jest wibracja, feeling, świetne brzmienie oraz wokalne popisy mistrza ceremonii, który akcentem i sprawnością toastingu mógłby zawstydzić niejednego ulicznika z Kingston. Wspierający go instrumentaliści bezbłędnie kumają klasykę gatunku, mają z pewnością szacunek do Misty in Roots czy Black Uhuru, ale słychać u nich także specyficzny słowiański liryzm, którymi emanowały już historyczne produkcje Izraela czy Bakshishu. Czasami udają się w dubuowy trans (znakomite „Revolution”), oglądają na ska i… tango („Salut”), sięgają do soulu („Chodź ucieknijmy…”) albo pozwalają brzeskiemu nawijaczowi Stafowi (współpracował już wcześniej z SGM) pojechać z rapową braggą („Jestem sobą” z panczem „u twojej niuni punktuje jak Rocky Marciano”).

Wszystko na „Jestem” brzmi jak powinno (kolejna dobra robota ze Studia AS One), a świetnie sprawdzają się także wszelkie ozdobniki w postaci damskich chórków, skreczy czy przeszkadzajek. Kamil dobrał sobie zresztą niezłych pomagierów, bo oprócz akompaniującej mu grupy, w nagraniach wzięli też udział „dęciakowcy” Zion Train, Jelonek, frontman Jafia Namuel Dawid Potasz, Gutek oraz wspomniany Staf. Do tego nową jakością są teksty, które kosztem rozrywki zyskały na refleksji. „Prostymi słowami nawija do ciebie Bednarek – tylko takie słowa zna” – deklaruje sam zainteresowany i chociaż sporadycznie ociera się jeszcze o banał („Dla ciebie”), to na pewno ma co nieco do powiedzenia.

Czegoś zabrakło? Chyba tylko lekkostrawnych hiciaków, ale wiemy już, że nie o nie chodzi. Niekłamany potencjał mają wprawdzie „Keep on Tryin’” czy „Think About Tomorrow”, ale oba słyszę raczej dudniące z głośników w klubach, niż na falach eteru. Radia podchwycą i tak pewnie przeróbkę „Dni, których jeszcze nie znamy” Grechuty, bo wiadomo, że zasada inżyniera Mamonia sprawdza się w narodzie po dziś dzień. Swoją drogą, to ładnie, że Kamil chciał złożyć hołd podziwianemu artyście, pytanie tylko czy nie mógł wybrać mniej ogranej piosenki.

Jeśli chcecie, żeby było lekko, łatwo i milusio albo tęsknicie za grzecznym chłopaczkiem z telewizji, to lepiej darujcie sobie „Jestem”. Kamil wybiera własną drogę i za to dozgonny szacun, zwłaszcza, że nagrał zwyczajnie bardzo dobrą płytę.

 

Artykuły na portalach:
Recenzja płyty: Bednarek – „Jestem…” (3.12.2012) – Onet

Advertisements

Posted on Grudzień 3, 2012, in płyta: 2012 Jestem and tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: